Gdyby wziąć poza nawias spory polityczne rozgrzewające polską sferę publiczną; gdyby polskie problemy z Konstytucją, Trybunałem i relacjami z Unią Europejską oddzielić od sporów personalnych polaryzujących polskie społeczeństwo Anno Domini 2025, to stwierdzić należy, że mamy do czynienia z ciekawym impasem prawnym. Jeśli bowiem zestawimy ze sobą prawo traktatów unijnych z polską konstytucją, to znajdziemy swego rodzaju samo-zapętlenie, w którym państwo członkowskie deklaruje, że konstytucja jest najwyższym aktem prawa, który zasadniczo poprzez udział w organizacjach międzynarodowych dopuszcza zrzeczenie się tej najwyższej zwierzchniej pozycji. Trybunał w tym kontekście orzeka o konstytucyjności prawa krajowego, oraz jednocześnie o (nie)zgodności prawa unijnego z polską konstytucją (zob. Wyrok TK, 7.10.2021 r. sygn. akt K 3/21). Główny oręż argumentacyjny TK stanowi tutaj art. 8 Konstytucji RP, który wskazuje, że „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej”. Konstytucja w ten sposób „stwierdza” swoją ważność kolidując jednocześnie z naczelnymi zasadami prawa unijnego, stwierdzającymi nadrzędność prawa UE. Warto przywołać tutaj dwie słynne zasady: zasadę pierwszeństwa prawa wspólnotowego oraz zasadę bezpośredniego skutku prawa Unii Europejskiej (Craig, de Búrca, 2020). Obie te zasady stoją w jawnej sprzeczności z art. 8 polskiej konstytucji i sprzeczność ta wydaje się nie do przezwyciężania. By pokazać powagę tej sytuacji warto wskazać, że podobna niekompatybilność systemów prawnych miała miejsce w przypadku brytyjskiego systemu prawa kolidującego z systemem unijnym. Konsekwencje tego napięcia są powszechnie znane (Perlikowski, 2023).
Wracając jednak do kontekstu polskiego należy zauważyć, że choć trudno oddzielić omawianą problematykę od bieżącej polityki, to można by zastanowić się jak oceni te wydarzenia Historia… lub inaczej rzecz ujmując, jak sprawę tę oceniłby bezstronny obserwator. By jednak nie pozostawać zbyt długo na historiozoficznym poziomie rozważań i spojrzeć na tę kwestię bardziej konkretnie podzielę się poniżej przemyśleniami na temat tego, jakie skutki dla naszego impasu miałoby wpisanie członkostwa UE do Konstytucji i uregulowania na szczeblu konstytucyjnym relacji prawa konstytucyjnego krajowego z prawem unijnym.
Unia Europejska oddziałuje na państwa członkowskie na wiele, czasem nieoczywistych sposobów. Wiemy skądinąd, że widmo krąży po Europie – widmo federacji europejskiej. Mówi się, że Unia Europejska jest organizacją międzynarodową sui generis, bo posiada elementy przysługujące podmiotom politycznym, jednakże pozostaje ona nadal organizacją zrzeszająca państwa, nie będąc sama bytem państwowym. Do elementów tych zaliczają się instytucje odbijające w swej istocie ideę trójpodziału władzy, z wyraźnie wyodrębnionym sądownictwem. Jeśli istnieją sądy, istnieje system prawny, w którym instytucje te funkcjonują; jeśli istnieje Karta Praw Podstawowy, które mogę być przez orzecznictwo interpretowane; jeśli istnieją jednostki, których prawa mogą być przed sądami chronione na podstawie oficjalnego, odrębnego obywatelstwa Unii Europejskiej, to w układance tej brakuje już tylko konstytucji Unii Europejskiej, która mogłaby stanowić fundamentalne prawo, na straży którego stać mógłby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pomijając spory polityczne narosłe wokół realizacji tego pomysłu, zwrócić należy uwagę, że nie trzeba mieć spisanej skodyfikowanej konstytucji, by operować w ramach reżimu konstytucyjnego, czego dowodem w zamierzchłych czasach było Imperium Rzymskie, a współcześnie systemy polityczne państw nie posiadających skodyfikowanego dokumentu konstytucyjnego, na czele z Wielką Brytanią i Izraelem. Czy zatem Unia Europejska może być rozpatrywana jako podmiot o systemie politycznym charakterystycznym dla systemów opartych na konstytucji nieskodyfikowanej? Wydaje się, że taka interpretacja jest coraz bardziej uzasadniona i dopuszczalna zwłaszcza, gdy wziąć pod uwagę charakter orzecznictwa TSUE, które coraz bardziej przypomina system prawa opartego na precedensach, charakterystyczny dla anglosaskiego common law. Jeśli sprawy toczą się faktycznie w kierunku, który podpowiada wyżej sformułowana intuicja, to Unia Europejska stałaby się najprawdopodobniej pierwszym w historii bytem politycznym o charakterze federalnym, w którym na szczeblu centralnym występuje system konstytucyjny bez spisanej konstytucji, a na szczeblu członków federacji, którymi są państwa członkowskie występowałyby konstytucje krajowe. W Stanach Zjednoczonych, równolegle do Konstytucji na szczeblu centralnym, występują konstytucje poszczególnych stanów – na obu szczeblach konstytucje te są jasno skodyfikowane. W Unii Europejskiej, jaką rysuje przed nami przyszłość, mielibyśmy do czynienia z sytuacją zgoła odmienną, gdzie na szczeblu centralnym o kształcie konstytucjonalizmu decyduje w głównej mierze dynamika orzecznictwa sądowego Unii Europejskiej.
Duch prawa europejskiego promieniuje nie tylko na kraje członkowskie, ale również na te spoza Unii Europejskiej. Gdy przyjrzymy się na przykład Konstytucji Czarnogóry, to może nas zaskoczyć fakt, że jednym z pierwszych zapisów, jakie tam znajdziemy jest zakaz klonowania ludzi (art. 27). Zważywszy na fakt, że Czarnogóra raczej nie uchodzi za światowego lidera biotechnologii, zamieszczenie takiego zapisu może budzić zdziwienie. Gdy jednak spojrzymy do Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (art. 3 d), to inspiracja tym zapisem prawnym staje się jasna. Intencją twórców Konstytucji Czarnogóry było niewątpliwie nawiązanie do regulacji unijnych, co można poczytywać jako krok w kierunku ujednolicenia wartości przyświecających europejskiemu konstytucjonalizmowi. Kompatybilność prawa krajowego z prawem europejskim jest istotnym elementem dla wszystkich państw rozważających wstąpienie do Unii Europejskiej w przyszłości, a integracja Bałkanów Zachodnich coraz częściej postrzegana jest jako priorytet w dalszym rozwoju UE (Beres, P., Costa, O., Gressani, 2023).
Ten poniekąd anegdotyczny przykład stanowi ciekawostkę unaoczniającą pewną szerszą tendencję. Polega ona na infiltracji systemów prawa państw europejskich przez prawo unijne. By przekierować uwagę na przypadek Polski trzeba zauważyć, że jedna ze zmian Konstytucji RP (która nota bene uważana jest powszechnie za jedną ze sztywniejszych konstytucji państw europejskich) związana była właśnie z dopasowaniem prawa krajowego do standardów prawnych UE. Nowelizacja z 2006 roku umożliwiała ekstradycję w związku z instytucją Europejskiego Nakazu Aresztowania. Krok ten podyktowany był wyraźnie intencją zespolenia systemu prawa krajowego i europejskiego. Podobne tendencje znajdywały również wyraz w projektach zmian Konstytucji RP, jak na przykład w 2010 roku, gdy proponowano włączyć Narody Bank Polski do bezpośredniego podlegania prawu wynikającemu z traktatów unijnych oraz przekazać część kompetencji suwerennościowych na szczebel Unii Europejskiej (zob. więcej: Radziewicz, 2010). Mimo, że zmiany te nie weszły w życie, to sprawa ta powróciła do dyskursu publicznego w roku 2019, gdy Prezydent Andrzej Duda zaproponował wpisanie obecności w NATO i Unii Europejskiej do Konstytucji.
Rozwój prawa unijnego i jego wpływ na systemy prawa państw członkowskich staje się rzeczą bezdyskusyjną. Wciąż jednak niezbadane pozostają formy ustosunkowania się do tego problemu oraz ich dalsze konsekwencje. Studiować te sprawy można przede wszystkim sięgając do praktyki konstytucjonalizmu państw członkowskich, spośród których osiem ma zapisane w konstytucji jasne odniesieni do kwestii członkostwa w UE. Należą do nich Bułgaria, Finlandia, Francja, Irlandia, Litwa, Niemcy, Szwecja i Chorwacja. Przyjrzyjmy się rozwiązaniu konstytucyjnemu tej ostatniej. Do Konstytucji Chorwacji dodano, co istotne za pomocą poprawki do konstytucji, całą sekcję dotyczącą Unii Europejskiej (VIIA). W jej ramach określono prawną podstawę członkostwa i przekazanie władz konstytucyjnych (art. 141a), zasady uczestnictwa w instytucjach Unii Europejskiej (art. 141b), zrównano status prawa krajowego z prawem unijnym w zakresie ochrony uprawnień indywidualnych (art. 141c) oraz potwierdzono równoważność obywatelstwa unijnego z obywatelstwem krajowym i zaakcentowano uprawnienia z tego wynikające. Nie wchodząc w szczegóły wykładni tych zapisów, należy jednak zauważyć, iż stawiają one sprawę jasno i nie wpadają w impas znany nam z przypadku polskiego. Co jednak najbardziej istotne, wydaje się, że jeśli zapisy te znalazły się w konstytucji przez wprowadzenie ich za pomocą poprawki, to domniemywać można, że ewentualne wycofanie tych zapisów również można przeprowadzić tą metodą. Zwróćmy zatem uwagę, że rozwiązanie chorwackie, na pierwszy rzut radykalne i jednoznacznie pro-unijne zostawia jednak furtkę do wprowadzenia zmian wynikających z ewentualnej woli politycznej przyszłych dysponentów suwerenności ludu. Daje to asumpt do postawienia pytania, czy Rzeczpospolita mogłaby podążyć tą drogą wprowadzając konstytucję bardziej elastyczną przy jednoczesnym wpisaniu kwestii europejskich do dokumentu konstytucyjnego. Powstaje w tym kontekście pytanie: Jaki sens, cel oraz skutki ma propozycja wpisanie przynależności do Unii Europejskiej lub uznanie wartości unijnych do konstytucji państw członkowskich? Otóż wydaje się, że paradoksalnie, wprowadzenie zapisów o członkostwie UE stanowi wyraz stanowiska, zgodnie z którym to konstytucja jest źródłem uznania prawa unijnego, a nie odwrotnie. Gdy zestawić to z możliwością zmiany konstytucji, to władza decydowania pozostaje w gestii suwerena państwowego. Tym sposobem wartości europejskie zostają w pełni „zinternalizowane”, a ich przyszła rola, kształt i funkcja zależą od faktycznego i potencjalnego zakresu elastyczności konstytucji.
Więcej:
Perlikowski, Ł. (2023), Suwerenność parlamentu a stabilność ustroju politycznego Wielkiej Brytanii w perspektywie konsekwencji Brexitu, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego” nr 1, s. 107– 119., https://doi.org/10.15804/ppk.2023.01.08
Perlikowski, Ł. (2022) Rola Sądu Najwyższego Państwa Izrael w kontekście stabilności ustroju politycznego opartego na konstytucji nieskodyfikowanej, „Przegląd Sejmowy” nr 1(168)/2022, s. 119–136., https://doi.org/10.31268/PS.2022.89
Uncodified Constitutions and the Question of Political Legitimacy (ed. Ł. Perlikowski) (2022). Toruń: Wydawnictwo Naukowe UMK. https://doi.org/10.12775/978-83-231-4930-9
Źródła:
Beres, P., Costa, O., Gressani, G., i in. (2023). Sailing on High Seas – Reforming and Enlarging the EU for the 21st Century, Paryż-Berlin.; Constitute Project: https://www.constituteproject.org/.; Craig, P., & de Búrca, G. (2020). EU Law: Text, Cases, and Materials. Oxford: Oxford University Press.; Radziewicz P. (red.) Biuro Analiz Sejmowych. (2010). Zmiany w Konstytucji RP dotyczące członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Dokumenty z prac zespołu naukowego powołanego przez Marszałka Sejmu. Warszawa: Wydawnictwo Sejmowe.; Traktat o Unii Europejskiej. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej (2022). Warszawa: Wolters Kluwer.; Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 października 2021 r. sygn. akt K 3/21
#3 Ł. Perlikowski (24.09.2025). Jesteśmy w Unii i Unia jest w nas., https://lukaszperlikowski.pl/blog
*Fotografia: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Luksemburg 2023 (archiwum własne)
Sprawdź nas:
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.