Niedługo minie rok od kiedy przez dziurkę od klucza miałem okazję popatrzeć, jak może wyglądać russkij mir. Naddniestrze i Mołdawia borykały się na początku 2025 z problemami w dostawach energii elektrycznej, co mocno doskwierało mieszkańcom i całej gospodarce. Wydarzenia te w kontekście prozachodnich dążeń prezydent Mołdawii Mai Sandu, oraz świeżo przyjętej zmianie w konstytucji wynikającej z pro-unijnego rezultatu referendum, zdawały się zwiastować zbliżające się przełamanie status quo, a co za tym idzie uregulowanie problematycznej kwestii Mołdawskiej Republiki Naddniestrza. Jak pokazały następne miesiące, nic takiego nie miało miejsca. Dlatego też, gdy wieszczono kolejny przełom związany z „blokadą” Naddniestrza przez skoordynowaną akcję Mołdawii i Ukrainy na początku stycznia 2026 znałem już właściwą miarę, z jaką należy podchodzić do tego rodzaju rewelacji. Gdyby puścić wodze fantazji, to można by pokusić się o stwierdzenie, że tak natężone działania polityczne wokół kwestii tak newralgicznej jak Naddniestrze, gdyby miały miejsce w kontekście jakiegokolwiek innego regionu w Europie, doprowadzić musiałyby niechybnie do lawiny niepożądanych skutków, w tym konfliktu w wymiarze militarnym. W omawianym przypadku jest jednak inaczej. Z jednej strony można powiedzieć za Tomaszem Mannem, że jest to przypadek, w którym po prostu: „można się przyzwyczaić do tego, że nie można się przyzwyczaić” (Mann, 1956), mając na myśli niestabilność regionu. Z drugiej strony za przyczynę można postrzegać tutaj russkij mir – wielopłaszczyznowy, zakotwiczony w mentalności (Holzer, Balik, 2009), sposób życia jednostek w społeczeństwie, połączony ze sposobem sprawowania władzy, opartym na rozdźwięku między oficjalną ideologią i nieoficjalnymi realiami sprawowania władzy.
To doświadczenie z podróży do Mołdawii i Naddniestrza, choć ze wszech miar niepełne i zdawkowe, dało mi dużo do myślenia na temat nieadekwatności i braku skuteczności analiz i prognoz politologicznych produkowanych na Zachodzie. Jeśli omijają one pewne istotne czynniki na mikro-przykładzie Naddniestrza, to jak niedokładne muszą być one na makro-poziomie Federacji Rosyjskiej? Kwestia wydaje się bardzo istotna zwłaszcza w kontekście przygotowania się na różne scenariusze dotyczące przyszłości Rosji po wojnie rosyjsko-ukraińskiej i po zapewne odległym, lecz biologicznie koniecznym odejściu prezydenta Putina (Łuniewski, 2025; Masala, 2025).
Kluczowy czynnik, który może umykać uwadze analityków, jest tak trudny do uchwycenia, bo występuje poza zasięgiem teorii politycznych i analizy oficjalnych danych. Jest on trudny z jednej strony do skonceptualizowania, z drugiej strony trudność dotyczy możliwości jego pomiaru. Jedynym źródłem, z którego można pozyskać tę szczególną wiedzę są rozmowy z ludźmi. Technika wywiadu wydaje się wciąż unikalnym źródłem wiedzy, która umożliwia pozyskanie wiedzy o charakterze ściśle kontr-intuicyjnym. Trudno bowiem nazwać inaczej na przykład sytuację związaną ze zjawiskiem korupcji. Na Zachodzie jest ona zwalczana na wszelkie możliwe sposoby, a jej występowanie zawsze kojarzone jest z utratą wiarygodności. Tam gdzie pojawiają się ślady korupcji, najpewniej możemy spodziewać się niepokojów i negatywnych konsekwencji spadku zaufania społecznego. W systemach politycznych dotkniętych russkijm mirem mamy do czynienia z odwrotną sytuacją – korupcja może stanowić fundament stabilności politycznej. Jest ona korzystna dla obu stron transakcji i cementuje system współzależności. Innym elementem, który jest nieoczywisty dla oficjalnych analiz jest szczelność granicy. Przemyt na granicy MRN i Mołdawii jest czymś tak oczywisty, że dostępnym do ujrzenia również gołym okiem dla zewnętrznych obserwatorów. Ludność Naddniestrza swobodnie przemieszcza się celem podejmowania aktywności zawodowej w Mołdawii. Sama Republika Mołdawii przypomina de facto federację z regionami autonomicznymi jak MRN i Gagauzja oraz pluralistycznym społeczeństwem, w skład którego wchodzą: Mołdawianie, Rumunii, Ukraińcy, Gagauzi, Rosjanie i Bułgarzy. Rosyjski wpływ na kształt bazy społecznej jest niekwestionowany. Duża część populacji, w tym znaczna część inteligencji, to ludzie o korzeniach rodzinnych w Związku Radzieckim, identyfikujący się jako Mołdawianie rosyjskiego pochodzenia. Oficjalnym językiem w Mołdawii jest rumuński, ale w Naddniestrzu ta specyficzna odmiana rumuńskiego zapisywana cyrylicą. Natomiast 150 tysięcy ludzi posługuje się języki gagauskim (o genealogii tureckiej). Od stosunkowo niedługiego czasu (od 1989 roku) zapisywany jest w alfabecie łacińskim. Żyjący w tej mozaice kulturowo-etnicznej obywatele wykształtowali modus vivendi, który pozwala względnie normalnie funkcjonować na co dzień. Wśród środowiska akademickiego można spotkać opinie, że przeciągnięcie Naddniestrza na stronę proeuropejską mogłoby nastąpić dzięki zwiększeniu strumieni finansowania, które mogłyby podwyższyć poziom cywilizacyjny ludności Naddniestrza (Teosa, 2022). Dowiedzieć się można również, że wojsko stacjonujące w MRN, choć niewątpliwie dowodzone przez siły mające swoją ostateczną instancję na Kremlu, składają się z żołnierzy ludności tubylczej, a co za tym idzie, zapewne bardziej niechętnych przelewaniu krwi bliskich i sąsiadów.
Reasumując, w tym ekstremalnie prezentującym się z zewnątrz quasi-totalitarnym pseudo-państwie toczy się normalne życie zwykłych ludzi, którzy przyzwyczajeni do tego, że nie można się przyzwyczaić, funkcjonują według konwencji ściśle związanych z mentalnością russkijego miru, gdzie rozdźwięk między oficjalną ideologią i nieoficjalną rzeczywistością jest rzeczą oczywistą. Zrozumienie tego dwutorowego podejścia jest kluczem do uzyskania pełnego obrazu sytuacji. Przez analogię można ten wniosek zastosować również do przypadku Federacji Rosyjskiej. W komentarzu do scenariusza demokratyzacji Rosji możemy przeczytać, że: „[…] Zachód musi skierować swój przekaz do zwykłych Rosjan. Pokazać im, że mogą rozwijać się i bogacić tak jak w pierwszych latach rządów Putina, ale bez agresywnej polityki i kolejnych wojen” (Łuniewski, 2025, s. 201). Wynika to z zasady wahadła, wedle której odchylenie ku demokratyzacji następuje równomiernie po odchyleniu autorytarnym, etc. (Łuniewski, 2025, s. 181). Żeby racjonalna polityka zarządzania wahaniami rosyjskiego systemu politycznego była możliwa, konieczne jest otwarcie poznawcze na sytuacje społeczeństw wschodnich. Świadomość masowego występowania dezinformacji, instrumentów wojny kognitywnej (Bryc, Domańska, 2024) jest tutaj nieodzowna, ale z drugiej strony potępianie lub ignorowanie wszelkich treści przedstawiających życie w Federacji Rosyjskiej to istny strzał we własną stopę. Russkij mir stanowi wyzwanie nie tylko, jako wrogi projekt narzucenie formy porządku politycznego i społecznego, ale przede wszystkim, jest to wyzwanie poznawcze.
Więcej:
Perlikowski, Ł,. Falkowski, R., Pląskowski, F. (2025). Wewnętrzne i zewnętrzne czynniki stabilności politycznej Mołdawskiej Republiki Naddniestrza. Nowa Polityka Wschodnia vol. 4 (48). https://czasopisma.marszalek.com.pl/npw/28/840; Perlikowski, Ł., Pląskowski, F. (2025). Paradoks Naddniestrza, Nowa Europa Wschodnia. https://new.org.pl/5310,paradoks_naddniestrza.html
Źródła:
Bryc, A., Domańska, M. (2024). Rosja w okopach wojny kognitywnej. Nowa Europa Wschodnia nr 1(3).; Holzer, J., Balik, S. (2009). Postkomunistyczne reżimy niedemokratyczne. Ośrodek Myśli Politycznej.; Łuniewski, M. (2025). Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036. Prześwity.; Mann, T. (1956). Czarodziejska góra. Czytelnik.; Masala, C. (2025). If Russia Wins. A Scenario. Atlantic Books.; Teosa, V., (2022). Using the Concept of “Human Security” in the Study of the Post-Military Stage of the Transnistrian Settlement: Problem Statement. Yearbook of the Laboratory for the Transnistrian Conflict Analysis.
#8 Ł. Perlikowski (27.01.2026). Russkij mir przez dziurkę od klucza. https://lukaszperlikowski.pl/blog
*Fotografia: Tyraspol, Naddniestrze, 2025 (Archiwum własne)
Sprawdź nas:
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.