21 października 2026

F. Banáš: „Demokracja umiera w ciemności”, ale czy przetrwa w jaskrawym świetle reflektorów? Przypadek Rumunii, Mołdawii i Armenii

Ingerencje sił zewnętrznych, z którymi borykają się współczesne państwa, można podzielić na niezgodne z prawem oraz te mieszczące się w granicach prawa. Jedne i drugie mogą być równie niepożądane i dotkliwe, ale mogą również mieć na celu ochronę instytucji demokratycznych (Marshall Palmer & Wilner, 2024). Sytuacja ta odsłania fundamentalny dylemat: środki mające chronić procesy demokratyczne i suwerenność narodową mogą same w sobie podważać pluralizm polityczny oraz legitymację demokratyczną. Unieważnienie przez Rumunię procesu wyborów prezydenckich w 2024 r. (Iancu 2025), ograniczenia w Mołdawii dotyczące udziału w życiu politycznym osób powiązanych z zakazanymi partiami (Rada Europy 2026) oraz środki bezpieczeństwa skierowane przeciwko przedstawicielom opozycji w Armenii (Balian, 2026) ilustrują różne przejawy tej sprzeczności. Chociaż przypadki te różnią się pod względem podstaw prawnych, uwarunkowań instytucjonalnych i sytuacji politycznej, rodzą one wspólne pytanie: w jaki sposób demokracje mogą chronić się przed ingerencją zewnętrzną, nie podważając przy tym zasad, które starają się zachować?

 

Dylemat ten jest szczególnie istotny w przypadku państw narażonych na naciski i ingerencję polityczną ze strony autorytarnych mocarstw regionalnych. Rządy mogą mieć uzasadnione powody, by zapobiegać manipulowaniu wyborami przez podmioty zagraniczne, finansowaniu organizacji politycznych lub wykorzystywaniu wewnętrznych podziałów politycznych. Jednak ograniczenia uzasadniane bezpieczeństwem narodowym mogą również zawężać konkurencję polityczną, osłabiać zaufanie społeczeństwa do wyników wyborów oraz tworzyć precedensy dla selektywnego wykluczania przeciwników politycznych. Z drugiej strony, podejście zakładające, że konkurencja demokratyczna rozwiąże te wyzwania bez skutecznej interwencji instytucjonalnej, niesie ze sobą ryzyko, że ugruntowane sieci polityczne, podmioty stosujące przymus oraz organizacje wspierane z zagranicy będą mogły wykorzystywać swobody demokratyczne i podważać system od wewnątrz. Ochrona status quo liberalnej demokracji nie wymaga zatem ani nieograniczonej konkurencji politycznej, ani nieograniczonej interwencji państwa, lecz równowagi między skuteczną ochroną a instytucjonalną powściągliwością. 

 

W niniejszym tekście zwrócę uwagę na związek między zagrożeniami zewnętrznymi, sekurytyzacją krajowej rywalizacji politycznej oraz granicami demokratycznej samoobrony. Opierając się na niedawnych przykładach prób podjętych przez Rumunię, Mołdawię i Armenię w celu ochrony swoich systemów przed krajowymi przeciwnikami wspieranymi przez obce mocarstwa, w tekście spróbuję pokazać, w jaki sposób rządy przekładają obawy związane z bezpieczeństwem na środki wpływające na uczestnictwo polityczne, oraz rozważę warunki, w których takie środki mogą stać się przeciw skuteczne i potencjalnie autodestrukcyjne. Następnie dla zarysowania szerszego kontekstu odwołam się do Iraku, jako przypadku kontrastowego, ilustrującego potencjalne konsekwencje niewystarczających ograniczeń nakładanych na podmioty polityczne, których interesy i możliwości stosowania przymusu podważają demokratyczną odpowiedzialność. Chociaż przypadek Iraku różni się od sytuacji w Europie i na Kaukazie Południowym, podkreśla on drugą stronę tego samego dylematu: niemożność ograniczenia podmiotów podważających instytucje demokratyczne może mieć równie poważne konsekwencje, jak nadmierne ograniczenia nakładane w celu ich obrony. Podsumowując, przypadki te sugerują, że odporność demokracji zależy od zdolności do reagowania na zmieniające się zagrożenia bezpieczeństwa przy jednoczesnym zapewnieniu, że interwencje pozostają oparte na podstawach prawnych, proporcjonalne, podlegają rozliczalności i są zgodne z rzeczywistym pluralizmem politycznym. 

Wszystkie omówione tu przypadki, w których w ostatnim czasie doszło do różnych ograniczeń pluralizmu politycznego, mają wspólny mianownik: sąsiednie mocarstwo rewizjonistyczne, które dąży do narzucenia swojej woli w sprawach politycznych w tych krajach. Teoria sekurytyzacji stanowi punkt wyjścia do analizy tych zjawisk. Wæver definiuje sekurytyzację jako celowe działanie, w ramach którego akt mowy wywołuje poczucie braku bezpieczeństwa (Lipschutz, 1995). Innymi słowy, poczucie braku bezpieczeństwa staje się rzeczywiste, gdy jest tak postrzegane i wyrażane. Nie oceniając, na ile realne jest zagrożenie – w przypadku rosyjskich ambicji imperialnych w „bliskiej zagranicy” prawdopodobnie bardzo realne – sekurytyzacja zapewnia ramy pozwalające zrozumieć, w jaki sposób odwołuje się do zagrożeń, by uzasadnić środki nadzwyczajne.

 

Środki te są możliwe i uzasadnione dzięki dyskursywnemu procesowi sekurytyzacji, w ramach którego dany obiekt jest przedstawiany jako wymagający ochrony przed domniemanym zagrożeniem (Balzacq, 2010). W analizowanych tu przypadkach obiektem tym jest sam liberalny system demokratyczny. Od unieważnienia wyborów prezydenckich w Rumunii w 2024 r. w związku z zarzutami o ingerencję zagraniczną, manipulacją algorytmami serwisu TikTok oraz nieprawidłowościami finansowymi (Iancu 2025), poprzez wprowadzenie w Mołdawii zakazu działalności partii będących następcami powiązanych z wcześniej zakazaną Partią Șora przed wyborami parlamentarnymi w 2026 r. (Rada Europy 2026), aż po aresztowania i zatrzymania prominentnych, prokremlowskich postaci opozycji w Armenii w okresie wyborów parlamentarnych w tym kraju (Balian, 2026) – demokracje w sąsiedztwie Rosji reagują na postrzegane zagrożenia, przyjmując nadzwyczajne, często doraźne środki w celu obrony swoich systemów politycznych i procesów wyborczych przed ingerencją zagraniczną.

 

Podejścia obecne w literaturze pozwalają zidentyfikować przypadki zagranicznej ingerencji w wybory, a w połączeniu z teorią sekurytyzacji stanowią podstawę do zrozumienia rosnącej tendencji liberalnych demokracji do reagowania na taką ingerencję, nawet kosztem narażenia na szwank liberalnych ideałów demokratycznych, których starają się bronić. Henschke i in. (2020) wymieniają liczne przypadki ingerencji wyborczej sprzed 2020 r., od wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. po różne przypadki w Europie i przyznają, że cyberprzestrzeń stała się decydującym polem walki między ideałami liberalnej demokracji a ingerencją wyborczą. Marshall Palmer i Wilner (2024) twierdzą, że zagraniczna ingerencja w wybory jest stałym elementem polityki międzynarodowej od ostatnich ośmiu dekad, zwracając jednocześnie uwagę na jej rosnącą częstotliwość. Jednak Cheeseman i in. (2026) zauważają, że pomimo globalnej tendencji do autokratyzacji nadal brakuje kompleksowej dyskusji na temat ochrony norm i zasad demokratycznych przed ich podważaniem.

 

Wspomniane badania łączą dążenie do identyfikacji narzędzi pozwalających przeciwdziałać ingerencji w wybory bez podważania legitymacji demokratycznej. Henschke i in. (2020) ostrzegają przed odgórnymi, przymusowymi działaniami opartymi na paradygmacie bezpieczeństwa narodowego, opowiadając się zamiast tego za szeregiem oddolnych inicjatyw mających na celu wzmocnienie zaufania publicznego i ochronę integralności procesów wyborczych. Obejmują one między innymi pozytywne komunikaty, większą przejrzystość w międzyinstytucjonalnych działaniach na rzecz ochrony integralności wyborczej oraz odpowiednie szkolenia dla urzędników wyborczych. Podobnie Marshall Palmer i Wilner (2024) proponują kilka narzędzi mających na celu zniechęcenie potencjalnych sprawców ingerencji wyborczej, zanim podejmą oni działania. Chociaż proponowane środki mają charakter przymusowy, często są one skierowane albo za granicę, albo – w przypadku stosowania ich w kraju – przyjmują formę zabezpieczeń prawnych ex ante przed potencjalnym nadużyciem swobód demokratycznych, a nie środków ex post wymierzonych w konkretną partię lub kandydata. Przyjęcie tego podejścia może pomóc w zapobieganiu delegitymizacji własnego procesu wyborczego, co w przeciwnym razie stanowiłoby kluczowe zagrożenie przy reagowaniu na ingerencję wyborczą. Wreszcie Cheeseman i in. (2026) wskazują na aktywność obywatelską, w tym dziennikarstwo śledcze, koalicje społeczeństwa obywatelskiego i protesty, jako jedno z kluczowych narzędzi wzmacniania odporności demokratycznej, szczególnie w często pomijanym Globalnym Południu.

 

Pomimo dobrych intencji zawartych w zaleceniach politycznych, utrzymujące się ingerencje w wybory, w połączeniu z traktowaniem zagrożenia ze strony Rosji w kategoriach bezpieczeństwa, sprawiły, że państwa będące celem rosyjskiej ingerencji zaczęły stosować coraz bardziej przymusowe środki ochrony integralności swoich procesów wyborczych. Można by argumentować, że to nie sama ingerencja zagraniczna, ani nawet jej długotrwałość, ale raczej jej połączenie z postrzeganiem zagrożenia rosyjskiego w kategoriach bezpieczeństwa sprawia, że instytucje są szczególnie podatne na interwencje odgórne. Środki takie mogą stanowić natychmiastowe, krótkoterminowe rozwiązania, jednak niosą ze sobą potencjalnie poważne długoterminowe konsekwencje dla integralności demokracji, jeśli nie są objęte odpowiednimi zabezpieczeniami i – najlepiej – przyjęte przed wyborami, których przebieg jest zagrożony.

 

Jednak obok nadmiernej reakcji, która grozi podważeniem demokracji poprzez nadmierną czujność, istnieje inne niebezpieczeństwo: zbyt słaba reakcja. Marshall Palmer i Wilner (2024) twierdzą, że obawa przed kwestiami wizerunkowymi i utratą reputacji związana z ingerencją w wybory na Zachodzie powstrzymała administrację Busha przed ingerencją w irackie wybory parlamentarne w 2005 roku na korzyść umiarkowanej partii szyickiej, która wówczas była stosunkowo wpływowa. Iran nie wykazał się jednak taką powściągliwością i zdołał umieścić swoich przedstawicieli na najwyższych szczeblach irackiego systemu politycznego, w tym w służbach bezpieczeństwa i na stanowiskach ministerialnych (Rudolf, 2017). Grupy powiązane z Iranem zyskały w ten sposób przewagę w procesie, który później przerodził się w walkę o niepodległość Iraku, a w połączeniu z „wojną prawną” w sądownictwie ostatecznie przyczyniły się do rozległego przejęcia kontroli nad państwem (Smith & Knights, 2025) – co stanowi wyraźny, choć nie wyłączny, przejaw upadku demokracji na Globalnym Południu (Cheeseman i in., 2026).

 

Przypadek Iraku pokazuje, że w sytuacji braku skutecznych ograniczeń nakładanych na podmioty posiadające znaczną władzę polityczną formalna rywalizacja polityczna może okazać się niewystarczająca, by zapobiec erozji demokratycznej odpowiedzialności oraz zdolności państwa do funkcjonowania. Historia tego kraju po 2003 roku stanowi zatem argument przemawiający za ograniczeniami i demokratyczną samoobroną, stosowanymi w rozsądnym zakresie.

 

Niemniej jednak obawy przed rosnącą globalną autokratyzacją oraz coraz bardziej agresywną Rosją w regionie nie powinny skłaniać regionalnych demokracji do obrony za pomocą tej samej broni, której używają ich przeciwnicy. Można by argumentować, że gdy instytucje ustawodawcze i sądownicze wydają orzeczenia przeciwko podejrzanym próbom przejęcia władzy wykonawczej, mechanizmy kontroli i równowagi nadal działają. Jednak środki przymusu stosowane ex post mogą mimo wszystko osłabić fundamentalną zasadę społeczeństwa demokratycznego: wzajemne zaufanie między obywatelami a ich przedstawicielami. Przywódcy dążący do wzmocnienia władzy wykonawczej i podważający pozycję innych gałęzi władzy (Cheeseman i in., 2026) nie muszą brać pod uwagę konsekwencji swoich działań dla wzajemnego zaufania w swoich społeczeństwach. Choć wydaje się to poniekąd niesprawiedliwe, przywódcy dążący do obrony liberalno-demokratycznego status quo muszą jednak uwzględniać te konsekwencje. Taka jest cena postępowania zgodnie z zasadami.

 

Źródła:

 

Balian, H. (2026). The Pattern behind Armenia’s Opposition Prosecutions. CIVILNET, July 9.; Balzacq, T. (ed.) (2010). Securitization Theory: How Security Problems Emerge and Dissolve. Routledge.; Cheeseman, N., Desrosiers, M.-E. & Selormey, E. E. (2026). Rethinking Pathways of Autocratisation and Democratic Resilience in Comparative Perspective. Government and Opposition 61; Henschke, A., Sussex, M., & O’Connor, C. (2020). Countering Foreign Interference: Election Integrity Lessons for Liberal Democracies. Journal of Cyber Policy 5 (2): 180–98.; Iancu, B. (2025). Militant Democracy and Rule of Law in Three Paradoxes: The Annulment of the Romanian Presidential Elections. Hague Journal on the Rule of Law.; Lipschutz, R. D. (ed.) (1995). On Security. New Directions in World Politics. Columbia University Press.; Palmer, M. J. & Wilner, A. (2024). Deterrence and Foreign Election Intervention: Securing Democracy through Punishment, Denial, and Delegitimization. Journal of Global Security Studies 9 (2).; Rudolf, I. (2017). From Battlefield to Ballot Box: Contextualizing the Rise and Evolution of Iraq’s Popular Mobilization Units. The International Center for Study of Radicalization and Political Violence. Smith, C., & Knights, M. (2025). How Iran Aligned Militias Seized Iraq: Irregular Warfare, Lawfare and Regime Change. Small Wars & Insurgencies 36 (4): 659–97.; The Council of Europe. (2026). Republic of Moldova - Amicus Curiae Brief of the Venice Commission on the Status of, and the Measures Concerning, Successor Parties of Political Parties Declared Unconstitutional. Venice Commission of the Council of Europe.

 

#21 F. Banáš (21.10.2026). „Demokracja umiera w ciemności”, ale czy przetrwa w jaskrawym świetle reflektorów? Przypadek Rumunii, Mołdawii i Armenii. https://lukaszperlikowski.pl/blog

 

WROĆ DO BLOGA

Sprawdź nas:

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.