Niemiecka konstytucja, w odróżnieniu od skostniałych konstytucji innych państw demokratycznych (gdzie przykładem może być Konstytucja Polski), żyje pełnią życia. Odwołując się do słów niemieckiego filozofa egzystencjalizmu, można pokusić się o poetyckie stwierdzenie, że podczas gdy sztywne dokumenty konstytucyjne odpowiadają na pytanie o byt, konstytucja niemiecka skupia się na horyzoncie bycia, dając wspólnocie politycznej możliwość istnienia. Już na pierwszy rzut oka przemawia za tym liczba jej poprawek oraz jej faktyczna elastyczność (odróżniająca się od umiarkowanej elastyczności występującej na poziomie formalno-prawnym). Przypomina ona w tym zakresie nieco konstytucję amerykańską, która w powszechnej świadomości (co niekoniecznie jest prawdą po bliższym zbadaniu jej elastyczności) słynie przede wszystkim z poprawek konstytucyjnych, stanowiących oręż w obronie praw indywidualnych. Niemiecka Ustawa Zasadnicza była do tej pory poprawiana 68 razy. Zmiany te można pogrupować w następujące bloki tematyczne: a) traktaty, umowy i implikacje prawa międzynarodowego; b) państwowe projekty infrastrukturalne; c) państwowe projekty gospodarcze; d) bezpieczeństwo i porządek publiczny; e) zasady opodatkowania; f) zasady federalizmu; g) zasady dotyczące jednostek politycznych; h) prawo proceduralne i zasady formalne; i) polityka integracyjna. Ta szeroka gama tematów sprawia, że przypadek Niemiec jest szczególnie interesujący z perspektywy badania elastyczności konstytucji (Perlikowski, Święcicki, 2026a).
Za jej egzystencjalnym wymiarem przemawia jednakże nie tylko liczba i zakres poprawek do konstytucji. Choć można interpretować je jako odruchy żywego organizmu wywołane zmianami otoczenia, to za jej egzystencjalizmem przemawia swego rodzaju samo-świadomość tworzona z pojęć wyłaniających się z żywej refleksji nad konstytucją. W tym sensie system konstytucyjny jest „pojęciomatem”, przyjmującym jako surowiec do obróbki konstytucyjne akty i decyzje, a produkującym pojęcia tworzące osobne uniwersum intelektualne.
Pojęciem kluczowym z perspektywy elastyczności konstytucji i swoistym nasieniem, z którego wyrasta drzewo pojęć, są klauzule wieczności (die Ewigkeitsklauseln). Mimo tego, że ustawa zasadnicza jest podatna na zmiany, to deklaratywnie funkcjonuje jej nietykalny rdzeń, w skład którego wchodzi przede wszystkim ochrona praw podstawowych. Klauzule te mają na celu ochronę konstytucji przed doraźnymi wpływami politycznymi. Ich „wieczność” jest, rzecz jasna, tożsama z „wiecznością” samej konstytucji, a sformułowanie to ma na celu okazanie szczególnej rewerencji dla danego elementu ładu konstytucyjnego.
Idąc dalej po ścieżce produkcyjnej pojęciomatu konstytucyjnego, trafiamy na pytanie o tożsamość konstytucyjną (die Verfassungsidentität). Dopuszczenie zmian konstytucyjnych pewnych części ustawy zasadniczej i zakaz modyfikacji innych, prowadzą do dylematu tożsamości. Co bowiem decyduje o tym, że konstytucja jest tym, czym jest? Otóż dowiadujemy się tego w momentach kluczowych dla egzystencji, na przykład wtedy, gdy prawo konstytucyjne staje w sprzeczności z prawem Unii Europejskiej.
Czymś głębiej sięgającym życia konstytucji jest kategoria jaźni. Monika Polzin wprowadza pojęcie konstytucyjnej jaźni (das Verfassungs-Selbst), jako fikcyjnego auto-wizerunku, dzięki któremu konstytucja reinterpretuje samą siebie w oparciu o normy konstytucyjne. To normy stanowić mają właśnie o istocie konstytucji, a ich aplikowanie do poszczególnych kontekstów i wyzwań stanowi proces ustanawiania jaźni. Nie sposób nie skojarzyć tego z psychologicznym pojęciem indywiduacji wg Junga. W tym sensie konstytucja, jako abstrakcyjny byt, rozwija sama siebie, konfrontując normy z rzeczywistością i rzeczywistość z normami (Polzin, 2017).
Kolejnym pojęciem, mającym duży wpływ na rozwój teorii tożsamości konstytucyjnej, było pojęcie struktury podstawowej (die Grundstruktur), rozwijane przez Dietricha Conrada. Dowodził on, że niektóre zmiany konstytucji pod przykrywką zwykłych poprawek mogą być w istocie zmianami godzącymi w strukturę podstawową, co może grozić niestabilnością całej struktury ładu konstytucyjnego. Rezonowanie tego pojęcia w refleksji nad konstytucjonalizmem przybrało niezwykle nieoczywisty kierunek pod postacią wpływu tego myśliciela na konstytucjonalizm Indii w drugiej połowie XX wieku, gdzie występowały podobne dylematy w związku z podejściem do zmian konstytucji (Polzin, 2021). Jak zauważa autor: „żadna poprawka nie może uchylać konstytucji. Żadna poprawka nie może wprowadzać zmian, które w praktyce oznaczają uchylenie lub całkowitą zmianę konstytucji.” (Conrad, 1970).
Idąc dalej labiryntem pojęć, można zauważyć, że konstytucja posiadająca swoją tożsamość sama w sobie nie ma jednak wystarczająco skutecznych mechanizmów obronnych. Stąd konieczne jest ustanowienie strażnika (der Hüter der Verfassung), który w sytuacjach krytycznych, ale również w sytuacjach zwyczajnych – świadcząc swoim autorytetem, stał będzie na straży wartości konstytucyjnych składających się na jej tożsamość. Jest on swego rodzaju zewnętrznym gwarantem tożsamości – na wszelki wypadek, gdyby sama konstytucja straciła świadomość własnych podstaw. W niemieckiej nauce prawa trwał spór, która instytucja jest predestynowana do pełnienia tej funkcji. W świetle obecnego ładu prawnego jest nim Federalny Trybunał Konstytucyjny, co oficjalnie wprost zadeklarowano już w 1952 roku (Chatziathanasiou, 2020).
Na koniec należy wspomnieć władzę konstytuującą, pojęcie o francuskim rodowodzie (Pouvoir Constituant), jednakże kluczowe dla refleksji nad przypadkiem Niemiec (die verfassunggebende Gewalt). Pojęcie to dotyczy tego, kto jest w istocie władny do powołania konstytucji do życia oraz ponadto, jaki jest związek między władzą konstytuującą a tym, co następuje po akcie ustanowienia konstytucji. Pojęcie to ma pomóc odpowiedzieć na przykład na następujące pytania: Czy władza konstytuująca wypowiada się autorytatywnie raz i przekazuje swoje uprawnienie dalej? Czy jej uprawnienie trwa również po wejściu konstytucji w życie i czy dopuszcza możliwość ingerencji w jej kształt, gdy zachodzi taka potrzeba lub konieczność? Jakie są warunki wycofania się z umowy między władzą konstytuującą a dysponentami władzy politycznej? Zamiast wchodzić w szczegóły tych niezwykle interesujących kwestii, proponuję spojrzeć na pogląd ojca niemieckiej myśli państwowej – Georga Hegla: „Kto powinien wprowadzać ustrój [die Verfassung]? […] Jeśli zaś przytoczone wyżej pytanie zakłada jako przesłankę pewien istniejący ustrój [die Verfassung], to wprowadzenie oznacza tylko pewną zmianę, a założenie ustroju jako przesłanki zawiera w sobie bezpośrednio już to, że zmiana może dokonać się tylko w sposób konstytucyjny. W ogóle jest rzeczą istotną, by ustroju – chociaż powstał w czasie – nie uważać za coś, co zostało zrobione, ustrój bowiem jest bezwzględnie tym, co istnieje samo w sobie i dla siebie, dlatego należy uważać go za pierwiastek boski i trwały oraz za coś, co jest wyższe niż sfera rzeczy zrobionych” (Hegel, 1969, par. 273). Wynika z powyższego, że niemieckie poszanowanie dla konstytucji, jest stawiane wyżej, niż sam akt jej kreacji. Wszystkie pojęcia niemieckiego konstytucjonalizmu zdają się oscylować wokół dylematu między egzystencjalnym – a więc czasowym – wymiarem projektu konstytucyjnego a jego „boskim” – a więc ponadczasowym – charakterem.
Warto na koniec wspomnieć, że obecna konstytucja została uchwalona – między innymi z powodu ostrożności – pomijając referendum i nie odwołując się do demokratycznej władzy konstytuującej. Niedemokratyczny korzeń konstytucji sprawia, że wokół jej elastyczności narasta intelektualny nimb. Elastyczność konstytucji niemieckiej nie ma więc charakteru stricte demokratycznego, ale intelektualno-jurydyczny. Pytaniem otwartym pozostaje, czy kwestia poprawki do konstytucji sama w sobie może być ujęta jako uprawnienie kluczowe dla funkcjonowania demokracji, czy jest ona czysto prawnym instrumentem organizacji konstytutywnych wymiarów wspólnoty. Powraca tutaj w tle dobrze znany spór wokół kwestii zwierzchności normy lub decyzji.
Więcej:
Perlikowski, Ł., Święcicki, Ł. (2026a). Constitutional Amendments in the Federal Republic of Germany and the Issue of Constitutional Flexibility, Biuletyn Polskiej Misji Historycznej = Bulletin der Polnischen Historischen Mission vol. 21.; Perlikowski, Ł. Święcicki, Ł. (2026b). Prawa podstawowe jako rdzeń tożsamości konstytucyjnej ustroju Republiki Federalnej Niemiec, Przegląd Prawa Konstytucyjnego (forthcoming).
Źródła :
Chatziathanasiou, K. (2020). Die Status-Denkschrift des Bundesverfassungsgerichts als informaler Beitrag zur Entstehung der Verfassungsordnung (The Status Memorandum of the German Federal Constitutional Court as an Informal Contribution to the Creation of Constitutional Order), „Rechtswissenschaft”, vol. 11.; Conrad, D. (1970). Limitations of Amendment Procedures and the Constituent Power, „The Indian Yearbook of International Affairs”, nr 2.; Hegel, G. W. F. (1969). Zasady filozofii prawa. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.; Polzin, M. (2017). Constitutional Identity as a Constructed Reality and a Restless Soul. German Law Journal 18, pp. 1595–1616.; Polzin, M. (2021). The basic-structure doctrine and its German and French origins: a tale of migration, integration, invention and forgetting, „Indian Law Review” 2021, vol. 5(1).
#18 Ł. Perlikowski (29.08.2026). Pojęciomat niemieckiego konstytucjonalizmu. https://lukaszperlikowski.pl/blog
Sprawdź nas:
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.