29 października 2026

Ł. Perlikowski: Rezyliencja – o życiodajnym chorowaniu  

W dobie permanentnych problemów narastających wokół kryzysu stabilności politycznej furorę robi pojęcie odporności (resilience), czy też, bardziej bezpośrednio przekładając, rezyliencji. Termin ten często występuje w związku z obietnicą rozwiązania lub załagodzenia problemów społecznych zarówno o charakterze egzogennym, jak i endogennym. Zwiększenie odporności państwa miałoby stanowić klucz do stawienia czoła wyzwaniom spod znaku agresji hybrydowej, kryzysu demokracji, triumfu populizmu, cyber-zagrożeń w info-sferze, etc. Rezyliencja demokratyczna wydaje się stanowić jedno z bardziej kompleksowych podejść do zrozumienia i rozwiązywania problemów współczesności. Miałaby ona być pewną zdolnością ustroju demokratycznego do radzenia sobie z wyzwaniami zewnętrznymi i wewnętrznymi bez popadania w zmianę ustroju oraz bez naruszania norm, funkcji i instytucji charakterystycznych dla demokracji (Merkel, 2026). Czy jednak totalna odporność i totalna stabilność to ideały warte zachodu? Czy działania pro-odpornościowe i pro-stabilizacyjne mają granice optymalizacji? Spójrzmy na te sprawy z bardziej nieoczywistego punktu widzenia. Thomas Hobbes, autor Lewiatana – dzieła, które od kilkuset lat determinuje myślenie o polityce w świecie zachodnim – formułuje w jednym ze swoich tekstów następującą myśl: „Lepszą rzeczą jest otrzymać z powrotem dobro niż go nie utracić. Albowiem słuszniej je oceniamy, mając w pamięci zło. Toteż lepszą rzeczą jest przyjść z powrotem do zdrowia niż nie chorować.” (Hobbes, 1956, s. 135). Choć na pierwszy rzut oka pogląd ten może budzić nasz sprzeciw, po głębszym zastanowieniu wydaje się, że autor miał na myśli coś ciekawego. Mianowicie, przejście choroby może przygotować do skuteczniejszego radzenia sobie z podobnie niekorzystnymi sytuacjami w przyszłości. Doskonalenie sztuki oceny sytuacji może opierać się na efektywnym przechodzeniu kryzysów, aniżeli na unikaniu ich za wszelką cenę oraz popadaniu w stagnację.

Niewątpliwie z poglądem tym mógłbym się zgodzić Nassim Nicholas Taleb, autor bestsellera pt. Black Swan. The Impact of the Highly Improbable, który stawia następujące pytania retoryczne: „Czy można ocenić zagrożenie, jakie stanowi przestępca, analizując wyłącznie to, co robi, nie łamiąc prawa? Czy możemy zrozumieć, czym jest zdrowie, nie biorąc pod uwagę rzadkich chorób i epidemii? W rzeczywistości to, co normalne, często nie ma znaczenia” (Taleb, 2007). W innym miejscu pisze on o hartowaniu szkieletu – ludzkie kości stanowią ilustrację biologicznego zjawiska, w ramach którego pewne elementy potrzebują obciążenia i naprężenia, by zachować zdrowie i, co więcej, stawać się dzięki temu mocniejsze (Taleb, 2013). Pewna nieoczywistość, z którą mamy tutaj do czynienia, polega na życiodajnym wymiarze przyjmowania negatywnych bodźców, stresów oraz obciążeń – na życiodajnym chorowaniu.

Aby zrozumieć tę zawiłą argumentację, trzeba spojrzeć na szerszą perspektywę, w ramach której mieści się więcej szczegółowych wątków. Tą perspektywą jest tak zwane podejście analizy systemowej. W naukach społecznych związane z kanonicznym w politologii dziełem Davida Eastona (1965), ale funkcjonujące również na wyższym poziomie abstrakcji jako ogólna teoria systemów (von Bertalanffy, 1984). Upraszczając, można stwierdzić, że w pewnym momencie rozwoju myślenia teoretycznego rozwinął się paradygmat, który ujmował byty funkcjonujące w rzeczywistości jako systemy. W tym sensie ludzki organizm jest takim samym systemem jak organizmy innych istot żywych (schodzą do niższych poziomów myślenia systemowego) oraz jest również systemem w podobnym sensie, w jakim systemem jest społeczeństwo, państwo lub system polityczny (wchodząc na wyższe poziomy myślenia systemowego). Podstawowym celem funkcjonowania systemu jest homeostaza, czyli stan, w którym występuje równowaga między danym systemem a środowiskiem jego funkcjonowania. Podstawowym mechanizmem funkcjonowania systemu jest sprzężenie zwrotne (feedback loop), które zapewnia obieg informacji przychodzących z otoczenia systemu, poprzez elementy wejścia (input), przerabianych następnie w ośrodku decyzyjnym, który za pośrednictwem elementów wyjścia (output) generuje decyzje, będące działaniami mającymi wpływ na otoczenie. Jeśli efekty tych decyzji są ponownie odbierane przez ośrodek decyzyjny w formie informacji, to system działa i zachodzi w nim sprzężenie zwrotne. Jest to wizja spójna również z podejściem cybernetycznym, w ramach którego efektem prawidłowego funkcjonowania systemu jest skuteczne przeciwstawianie się rozpadowi (entropii).

Mając na uwadze tę perspektywę, łatwiej jest zrozumieć, jaką rolę w funkcjonowaniu systemów odgrywa rezyliencja. W bezpośrednim tłumaczeniu z języka angielskiego słowo resilience oznacza raczej sprężystość niż odporność. Nie jest to tylko translatorski niuans. Odporność kojarzyć bowiem można z pewnego rodzaju zamkniętością, podczas gdy sprężystość zakłada otwarcie na dynamikę – sprężysty jest obiekt, który po uderzeniu z zewnątrz i chwilowej zmianie kształtu potrafi wrócić skutecznie do pierwotnej formy. Jeżeli system potrafi być sprężysty w rozciągniętym horyzoncie czasowym oraz potrafi stawiać czoło bodźcom z wyraźną skutecznością, to, używając współcześnie popularnej nomenklatury, możemy powiedzieć, że jest anty-kruchy (Taleb, 2013). Nassim Taleb, który najdokładniej rozwinął tę koncepcję, zauważa iż: „Antykruchość to coś więcej niż odporność (resilience) czy wytrzymałość (robustness). Odporność pozwala przetrwać wstrząs bez zmian; antykruchość zmienia na lepsze. Ta cecha odpowiada za wszystko, co podlega zmianom w czasie: ewolucję, kulturę, idee, rewolucje, systemy polityczne […]” (Taleb, 2013). Wynika z powyższego, że używając rozmaitych pojęć opisujących odporność, wytrzymałość, trwanie, równowagę, etc. powinniśmy mieć na uwadze perspektywę systemową, która pozwala zrozumieć strukturę badanych procesów, a nie tylko kłaść nacisk na wiedzę faktograficzną. Oparcie działań pro-odpornościowych na dogmacie o stabilności, jako wartości nadrzędnej prowadzi do przestabilizowania (overstabilization).

System polityczny, w którym wdrożono założenia rezyliencji , może w istocie rzeczy pozostawać kruchym. Stabilność polityczna jest zatem podatna na działanie pewnego paradoksalnego mechanizmu. Polega on na tym, że działania, które w założeniu mają wzmacniać stabilność danych części systemu, mogą doprowadzić do niestabilności systemu jako całości. Jednym z ważniejszych przykładów ilustrujących ten problem są działania w ramach doktryny demokracji walczącej. Ta koncepcja, wprowadzona przez Karla Loewensteina pod niemiecką nazwą streitbare Demokratie, a później przetłumaczona na język angielski jako militant democracy (Loewenstein, 1937), polegała, z grubsza rzecz ujmując, na wprowadzeniu mechanizmów zabezpieczających demokrację przed zgodną z procedurami demokratycznymi zmianą reżimu w kierunku niedemokratycznym. W tym sensie koncepcja ta dokładnie odpowiada na centralny problem nowożytnej teorii polityki – tak zwany problem stabilności. Problematyka ta ogniskuje się wokół odpowiedzi na pytanie: jak utrzymać dany ustrój polityczny w pożądanym kształcie? Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że współczesne próby wdrożenia tej koncepcji, chociażby na gruncie polskim (choć nie wyłącznie), stanowią nie tylko banalną trawestację, ale także uderzają w podstawowe elementy ładu politycznego, obniżają poziom rezyliencji i narażają system polityczny na destabilizację.

Paradoks tej sytuacji nie jest kwestią akcydentalną, ale tkwi w istocie problemu stabilności. Hartowanie systemów i trenowanie homeostazy nie są rzeczą, którą można dokładnie zaplanować, tudzież zaprojektować, tak jak nie sposób celowo zaplanować zapadnięcia na chorobę i kuracji stanowiącej jej remedium. Kluczowe jest jednak właściwe wyciąganie wniosków z kryzysów i instytucjonalnie umocowane próby ich antycypacji w celu zbudowania kompleksowej anty-kruchości systemu.

 

Więcej:

Perlikowski, Ł. (2023). Stabilność polityczna w ujęciu systemowym. Rozdz. II [w:] Teoretyczne podstawy badania stabilności politycznej. Toruń: Wydawnictwo Naukowe UMK.

 

Źródła :

Easton, D. (1965). A Systems Analysis of Political Life. New York: John Wiley & Sons, Inc.; Hobbes, T. (1956). O człowieku [w:] Elementy filozofii t. II. Warszawa: PWN.; Loewenstein, K. (1937). Militant Democracy and Fundamental Rights, I. American Political Science Review. 31 (3): 417–432.; Merkel, W. (2026). What is democratic resilience? Democratization, 33(3), 472–493.; Taleb, N. N. (2007). The Black Swan. The Impact of the Highly Improbable. London: Penguin Books.; Taleb, N. N. (2013). Antifragile: Things that Gain from Disorder. Penguin Books.; von Bertalanffy, L. (1984). Ogólna teoria systemów. Podstawy, rozwój, zastosowania. tłum. E. Woydyłło-Woźniak. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

 

 

#22 Ł. Perlikowski (29.10.2026). Rezyliencja – o życiodajnym chorowaniu. https://lukaszperlikowski.pl/blog

WROĆ DO BLOGA

Sprawdź nas:

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.